DZIECKO W PODRÓŻYPODRÓŻE

Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem.

Tytuł trochę żartem, trochę serio, ale tekst i porady jak najbardziej na serio! Po przejechaniu z Lidką sporego kawałka Europy, USA i Brazylii czuję się trochę jak ekspert od podróżowania samochodem z bobasem. I jakkolwiek rozkosznie to brzmi, czasami takie podróżowanie to prawdziwa droga przez mękę i najdalsze zakątki piekła.

Oczywiście wszystko zależy od łaski i niełaski młodocianego uczestnika wycieczki. Czasami jest miło i przyjemnie, śpiewamy piosenki, przeglądamy książeczki (niekiedy nawet skandalicznie długo, jak na możliwości mojej córki!), a czasami mam ochotę wyfrunąć przez okno i resztę trasy spędzić biegnąc za samochodem i rozkoszując się zapachem spalin. 

No dobra, ale do rzeczy… zebrałam wszystkie moje doświadczenia, wszystkie trudne momenty w trasie, które przydarzyły nam się dotychczas i popełniłam ten oto przewodnik, który, mam nadzieję, pomoże Tobie oraz innym rodzicom w podróżach samochodowych z dzieckiem/dziećmi. 

Do dzieła: 

1. Nie nastawiaj się zbyt optymistycznie i że “jakoś to będzie”, po prostu porządnie się przygotuj, bo dzięki temu możesz sobie bardzo pomoc w kryzysowych momentach i sprawić, że podróż upłynie w dobrej atmosferze i że po dotarciu na miejsce będziesz mieć jeszcze siłę, aby wyczołgać się z auta.

2. Wszystkie potrzebne rzeczy umieść w swoim zasięgu, aby nie musieć przekopywać bagażnika kilka razy podczas trasy. Ja wrzucam wszystkie niezbędne przedmioty do dużego plażowego kosza i umieszczam go na ziemi za siedzeniem pasażera więc, z jednej strony, sięgam ręką i już mam potrzebną mi rzecz, a z drugiej nic mi nie lata po samochodzie (takie luźne przedmioty porozrzucane po aucie mogą być bardzo niebezpieczne w trakcie wypadku!).

3. Dobry fotelik to podstawa sukcesu. Wybierz taki, który jest dopasowany do Twojego pojazdu i bezpieczny, a nie taki, jaki polecają koleżanki. Podjedź z dzieckiem do sklepu z fotelikami i poprzymierzaj rożne modele: zwróć uwagę, czy fotelik dobrze daje się zamocować w Twoim aucie, nie krępuje Twojego dziecka i nie wymusza na nim niewygodnej pozycji. Dobrze dobrany fotelik, w którym dziecku jest wygodnie, jest Twoim największym sprzymierzeńcem podczas jazdy.

Skorzystaj z porad ekspertów od fotelików, np. osiem gwiazdek

4. Odpocznij przed jazdą. W podróży nie wiadomo jak to będzie, więc postaraj się (w miarę możliwości) wygospodarować trochę czasu dla siebie tuż przed nią. Rozpoczynanie długiej podróży z dzieckiem, gdy jesteś przemęczona to kiepski pomysł.

5. Przygotuj zestaw pacyfikacyjny czyli zabawki. I to nie jedną, ani nie dwie. Wybierz kilka rożnych rodzajów zabawek, które potrafią zająć Twoje dziecko. Jeśli opcja A nie zadziała, lub zadziała na krótko, zawsze możesz przejść do opcji B, C itd .

U mnie sprawdza się zestaw: coś do pooglądania (książeczki), coś do potrząsania (grzechotka, butelka z ryżem), coś do pokombinowania (duże puzzle, pudełko z dużą nakrętką), coś do pogrzebania (moja torebka ;), coś do popsucia (np. karton, który można potargać), coś do poćwiczenia zdolności manualnych (kolorowe kulki z plasteliny albo masy solnej), coś na ostateczne starcie (tablet z bajkami) itd. Spakowanie wielu małych, różnorodnych zabawek daje Ci większą szansę na sukces niż jednej dużej.

Dodatkowo dobrym pomysłem jest wyjeżdżanie w czasie drzemki malucha (jeśli ma je unormowane), aby przespał przynajmniej część podróży

6. Rób przerwy i postoje: daj się dziecięciu wybiegać lub rozprostować na Twoich rękach. Nikt nie lubi długiego siedzenia w aucie, bobasy tym bardziej. Jeśli widzisz, ze młode traci swą cierpliwość, zaparkuj i odpocznijcie chwilę. Lepsza przerwa niż jazda “siłowa” w nerwach.

Na trasie z pewnością znajdziesz stacje benzynowe z kącikami dla dzieci, McDonaldy ze zjeżdżalnią albo zajazdy z placem zabaw. Daj dziecku chwilę, aby odsapnęło zanim pojedziecie dalej. 

7. Weź ze sobą fajną muzykę. Pamiętam taki dzień, w którym wieźliśmy Lidkę wystraszoną, bardzo maleńką w środku nocy do szpitala i pomogła nam aplikacja na telefon z biciem serca, puszczona bardzo głośno przez samochodowe radio. W zależności co Twoje dziecko lubi: zgraj jakieś dziecięce piosenki, melodyjki czy audycje, które zajmą jego uwagę w aucie. Wiadomo, im dziecko starsze to działa to lepiej, bo już ma swoje preferencje, można z nim pośpiewać i tak dalej. U nas hitem jest aplikacja RadioDzieciom. 

8. Śpiewaj piosenki. Nie powinnam udzielać takich porad, bo fałszuję jak jasny gwint, ale taka prawda, że moje dziecko zazwyczaj całkiem nieźle reaguje na moje tragiczne wykonanie kaczki dziwaczki. Naucz się też kilku gier słownych i zabaw dopasowanych do wieku malucha. Mogą was zająć bardziej, niż najlepsza zabawka.

9. Dopasuj styl podróżowania pod siebie. Ponieważ przerobiłam to wszystko na własnej skórze, powiem śmiało: rób tak, jak jest dla Ciebie najlepiej. Chcesz przewinąć dziecko w aucie? Zatrzymaj się na parkingu i przewiń w aucie! To łatwiejsze, niż Ci się wydaje. Wolisz na przewijaku? Znajdziesz takowy na prawie każdej stacji benzynowej i restauracji na trasie.

Weź jedzenie w termosie albo weź słoik. Podgrzej je w samochodowym podgrzewaczu lub na stacji, gdzie wolisz. Karmisz piersią? Ja karmiłam i w restauracjach, i w aucie, bo czasami tak mi było najwygodniej. Nie sugeruj się tym, co robią inni.

10. Zmieniaj się z współpasażerami! Twoje dziecko wymaga, aby ktoś siedział z nim z tyłu? Nie daj sobie wmówić, że jesteś jedyną osobą, która może się podjąć tego zadania! Ja cierpię katusze na tylnym siedzeniu, bo mnie mdli. Wezmę tabletkę, to zrobię się senna i nie będę miała siły zajmować się dzieckiem. Podróż z tyłu to dla mnie ciężka sprawa. Z drugiej strony kocham kierować samochód. Wymieniam się więc ze współpasażerami. To proste: jeśli jadę ja i Paulo (a oboje jesteśmy kierowcami) i mamy do pokonania 5 godzin, to dzielimy się pół na pół. On jedzie 2.5h, ja jadę 2.5 h i od razu podróż staje się łatwiejsza. 

 

15 comments

  1. Niebawem planujemy podróż z maluchem z Polski do Algierii, tak wiec dziękuję bardzo za ten wpis bo każda rada jest na wagę złota ❤

    1. Polecam się, jakbys miała jakieś wątpliwości to pisz! Mega zazdroszczę z chęcią zrobiłabym taką trasę nawet i zaraz. Udanej podróży!

  2. […] Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem. […]

  3. Podróżowanie z trójką dzieci stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie więc unikałam go jak ognia. Teraz gdy dzieci podrosły i mogę w aucie zastosować Smart Kid Belt sytuacja się odwróciła diametralnie. Dzieci ze spokojem mieszczą się na tylnej kanapie i mają sporo miejsca, a urządzenie to idealnie zabezpiecza je na czas jazdy poprzez dopasowanie pasów bezpieczeństwa do ich wymiarów. Co weekend organizujemy sobie wyjazd za miasto by miło spędzić czas. Ja i dzieci pokochaliśmy to podróżowanie.

  4. […] Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem. […]

  5. […] Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem. […]

  6. […] Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem. […]

  7. […] Sztuka przetrwania – 10 zasad podróżowania samochodem z dzieckiem. […]

  8. Bardzo przydatne rady i szczerze mówiąc powinni takie poradniki wręczać już przy wypisie dziecka ze szpitala 🙂 Widzę tylko, że wiele zależy właśnie od charakteru dziecka – mój syn, gdy był mały urządzał piekło w samochodzie, córka potrafi przespać nawet podróż 400 km i to po wcześniejszej drzemce w domu 😉

    1. Wow, no to miałaś bajkę z córką! Wyobrażam sobie, że z dwójka dzieci to jest dopiero kosmos 🙂

  9. Po takiej długiej podróży z malenstwem, to wierzę ,że jesteś expertem.
    Małe dziecko jednak wymaga szczególnej troski 🙂

  10. My, gdy podróżujemy z dziećmi autem i czeka nas kilka godzin drogi, to też sobie jakoś radzimy 🙂
    Po pierwsze, ja między nogami mam 2 ogromne torby z przekąskami i piciem, a w kolejnej zabawki i książeczki. Jadąc dozuję te przyjemności, do tego słuchamy bajek na płycie lub liczymy auta, itp. Wszystko się da ale czasem to sporo kosztuje 😉

    1. A jesteś zawsze z tyłu z dziećmi czy z przodu? Siedzenie z tyłu też bywa męczące, ja bardzo lubię siedzieć za kierownicą więc chętnie się wymieniamy:)

  11. Podziwiam Was za te wyprawy z Lidką, jesteście mega dzielni. No i że Wam się chce! Mam nadzieję, że będę miała w sobie tyle samo samozaparcia, jak zostanę mamą 🙂
    Fajny post!

    1. Kochana, jak postanowisz uderzyć w macierzyństwo to ja Ci wszystko łopatologicznie wytłumaczę co i jak 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published.